• Wpisów:830
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:169 dni temu
  • Licznik odwiedzin:20 391 / 1846 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Rankiem nawet moja kawa tęskni za Tobą...
 

 
Kocham Cię, ale wiem, że jeśli teraz nie odejdę, to juz nigdy nie zbiorę w sobie wystarczająco dużo odwagi. Gdziekolwiek będę, pamiętaj, między jednym a drugim papierosem, że na pewno mi Ciebie brakuje.
 

 
Wróć, proszę.
 

 
„I nie, nie potrafię tak po prostu. Ludzie poznają się, spędzają ze sobą setki godzin, przegadują całe noce, mówią o wszystkim co ich boli, cieszy, smuci i uszczęśliwia, snują wspólne plany, a potem z dnia na dzień po prostu ich nie ma. Po prostu. Po prostu nagle skreślają wszystko, tak jakby twoje imię nigdy nie istniało w ich codziennym grafiku, jakby nie odbyli tych wszystkich rozmów, jakby nie łapali twoich uśmiechów, które tak kochali, jakby nie zasypiali i nie budzili się z tobą, mówiąc, że kiedyś będzie tak codziennie. Naprawdę próbuję czasem ziać taką samą obojętnością, próbuję tak samo się odwrócić, tak samo zamilknąć, próbuję jakkolwiek uzasadnić sobie takie zachowanie, ale nie potrafię. Nie potrafię tak… po prostu.”
 

 
Przez rok tyle się zmieniło.
 

 
przestań! On nie odezwie się, gdy wciąż będziesz spoglądała na ekran. nie masz w oczach różdżki, patrząc wciąż w pusty ekran, nie przywołasz Go do siebie. On odezwie się w najmniej odpowiednim momencie. zaskoczy najmocniej, wtedy kiedy w życiu nie spodziewałabyś się Jego słów. i wtedy zrujnuje wszystko - całą Twoją walkę, z tym, by po wypitym winie nie zadzwonić, by nie pokazać swojej słabości - sprawi, że wszystko się zatrzyma, zniknie... a wiesz czemu? bo nie odezwie się wtedy, gdy tak bardzo będziesz tęsknić, ale wtedy, gdy zaczniesz układać sobie życie na nowo, a w Twojej głowie pojawi się myśl, że przecież możesz kochać kogoś innego...i wtedy się zjawi - tak bardzo wyczekiwany, a tak cholernie niechciany...w tym momencie.
 

 
To śmieszne, i dość mocno żenujące...robię ludziom dokładnie to samo, co kiedyś ktoś zrobił mnie - znikam, odcinam się, urywam kontakt...zwyczajnie w świecie uciekam. I to nie dlatego, że chcę się zemścić, sprawić by wiedzieli co wtedy czułam, tylko dlatego, że nie chce znów przeżywać tego samego - nie chcę być tą zostawioną samą sobie, zranioną, pustą..Nie chcę na nowo umierać każdego wieczoru, czekając na jakikolwiek odzew z ich strony. Nie chcę żyć nadzieją, i codziennie karmić się kłamstwem, że może jeszcze się uda..
 

 
my, baby już takie jesteśmy. my kochamy tych najwredniejszych, tych, którzy imprezują nocami, tych na których wiecznie musimy czekać, tych o których zawsze się martwimy, tych krzyczących, walących pięścią w ścianę, choleryków... bo my, baby mimo, że wiemy, że to ciężkie charaktery, to wiemy też, że te charaktery kochają, jak żadne inne.
 

 
Postanowiłem wtedy spać razem z nią i nie obchodziło mnie to, co sobie pomyśli rano. Chciałem zobaczyć jak to jest spać z kimś, kogo się pragnie całym sercem.
 

 
Ciekawe co mówisz, gdy ktoś pyta o mnie...
  • awatar Gość: Słodziaczek najsłodszy i najpiękniejszy :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kobieta jest jak herbata: mocna i gorąca, jak posłodzisz- słodka, jak nie posłodzisz to pij kurwa gorzką.
 

 
Spojrzeliśmy na siebie i to było jak kopniak w brzuch. W życiu nikt mnie tak nie pociągał.
 

 
"I żałuje, że wtedy porządnie się w niego nie wtuliłam, że go nie pocałowałam. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że to ostatni raz kiedy mogę to zrobić..."
 

 
Czy myślisz, że zaszły w Tobie jakieś zmiany w ciągu ostatniego roku? Jakie?
- Zrodziło się we mnie więcej obojętności. Odwróciło się kilku ludzi. Kilka razy upadłam i nie potrafiłam się podnieść. Więcej niż kilka razy płakałam i nie umiałam przestać. Kogoś znienawidziłam, a kogoś chyba pokochałam. Ktoś dał mi lekcję życia. Uświadomiłam sobie, że nic nie jest na zawsze i że ludzie już do końca świata pozostaną egoistami. Przez cały rok trzymałam za rękę nadzieję, wierząc, że to pomoże. Zwątpiłam bardziej w międzyludzkie zaufanie. Postawiłam na swoim i dużo przez to w ciągu ostatniego roku wygrałam. Stałam się silniejsza na pokaz i słabsza, gdy zostaję sama. Polubiłam samotność, noc i ciszę. I wydaję mi się, że coś straciłam. Tylko jeszcze nie wiem co.
 

 
Może to tylko pobożne życzenia, prawdopodobnie bezmyślne marzenia, ale gdybyśmy znów się kochali, przysięgam, że kochałabym Cię tak, jak trzeba.
 

 
Chciałabym do Ciebie napisać… Ale uczucie, że tego nie chcesz mnie rozpierdala.
 

 
dobrze się zastanów...chciałabyś to wszystko z powrotem? te wszystkie kłótnie, które wszczynał po pijaku. te wszystkie nagrania na pocztę głosową, gdy znowu karmił Cię swoim marnym "przepraszam"? tą każdą godzinę spędzoną na czekaniu na Niego, bo znowu za późno wyszedł od kumpli? tą codzienną niewiadomą, gdy budziłaś się rano, i nie miałaś pojęcia co będzie dalej? te setki ton cynizmu i zbyt dużego ego? tą wiecznie niezadowoloną minę? to skurwysyństwo w oczach? chciałabyś? tak, chciałabyś. bo mimo tego, że to wszystko udowadnia Ci jaka cholernie naiwna jesteś, to potrzebujesz tego - tego całego zamieszania, jakie wprowadzał w Twoje życie, tych emocji, i bycia zauważalną i komuś potrzebną... tak, po prostu potrzebujesz tego głupiego "słodkich snów" na dobranoc, pisanego po pijaku, bo boisz się być sama, bo chcesz by ktoś Cię doceniał - byle jak, ale jednak. by ktoś o Tobie pamiętał - rano i wieczorem, i od czasu do czasu w środku dnia, między wykonywaniem codziennych, rutynowych zadań.
 

 
Wiesz jak to jest kiedy czekasz na swoje urodziny z myślą, że ta najważniejsza osoba złoży Ci życzenia a tak serio to ma Cię w dupie.
 

 
"-Wszyscy dziś w takim biegu a Pani? Pani nigdzie się nie śpieszy?
-Nie
-Czemu?
-Na mnie nikt nie czeka"
  • awatar Gość: Przepiekne i potezne chóry na tle orkiestry... jak glosy anielskie - czy to juz?
  • awatar Gość: Wlasnie przed chwila zakonczylo sie wykonywane na zywo ... requiem Mozarta w Filharmonii Narodowej - napisane z okazji smierci Chopina... przejmowaly swą nutą... czy to pozegnanie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Marzenia? Mieć Go. Być z Nim, tworzyć razem ten perfekcyjnie nieidealny świat. Walczyć z Jego zazdrością. Walczyć ze sobą i nie ograniczać Go. Wspierać w Jego pasji. Być przy Jego boku przy dążeniu do każdego z obranych celów. Zamieszkać razem. Wspólnie gotować. Patrzeć ciągle na Jego uśmiech i w te cudowne oczy. Całować się z Nim. Kochać się z Nim. Przytulać najmocniej. Jego pragnę, Jego chcę.
  • awatar Gość: Jesli chcesz tak mocno byc z nim, to dlaczego odchodzisz do innego???????????????
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
i co? poczułeś się męski, zabawiając się moim uczuciami? wykorzystując?
 

 
Muszę być dużą, odważną dziewczynką. Takie dziewczynki robią duże kroki i podejmują twarde decyzję. Tak właśnie robię. Zostawiam to za sobą. Wiesz, że Cię kocham, ale siebie kocham bardziej, a miłość do Ciebie sprawiała, że czułam się gorzej. Muszę się zdystansować, muszę odejść kilka kroków. Wziąć głęboki wdech, odpocząć, przypomnieć sobie kim jestem i zapamiętać, że nie potrzebuję Cię w moim życiu, jeśli Ty nie potrzebujesz mnie.
  • awatar Gość: Kazda milosc wlasna obraca sie przeciwko i przebija nasze wlasne serca mieczem...
  • awatar Gość: Tylko dlaczego zawsze zabijasz w weekend?. NIENAWIDZE WEEKENDOW!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bardzo Cię podziwiam, jeżeli nie tęsknisz za naszymi rozmowami, jeżeli w ogóle o tym nic nie myślisz, nie chciałbyś do tego wrócić i niczego Ci nie szkoda. Naprawdę podziwiam bo mi kurwa rozrywa serce.
 

 
Chciałam Ci napisać jak mi źle, jak to boli i że troszeczkę mi smutno ale wtedy zrozumiałam, że tak na prawdę gówno cię to obchodzi.
 

 
Nigdy nie przestaniesz kogoś kochać. Po prostu nauczysz się żyć bez Niego.
 

 
Tęsknimy, choć nie mówimy o tym, bo przecież nie ma się czym chwalić. Myślami zbyt często wracamy do przeszłości, w której się zatracamy. Próbujemy żyć na nowo, ale wciąż mamy za sobą niedomknięte rozdziały. Nieraz już na starcie tracimy to, co mamy. Boimy się ryzyka i nie ryzykujemy. Chcemy walczyć, ale nie do końca potrafimy. Jesteśmy silni, choć tak często zbyt słabi. Niszczymy to, co kochamy, kochamy to, co niszczymy. Gubimy się, ciągle się gubimy, upadamy, przegrywamy, rozpadamy się wewnętrznie, płaczemy, śmiejemy i znów gubimy... Zdobywamy szczyty, chwilę później je tracimy. Nie wiemy jak żyć, nie wiemy komu ufać i coraz częściej brakuje nam siły.
 

 
Ludzie, którzy naprawdę będą chcieli być w Twoim życiu zrobią wszystko, żeby tu być!
 

 
a najgorzej jest, jak zdasz sobie sprawę, że nic z tego nie będzie, że gdyby między wami miało coś być, to byłoby już dawno, kiedy zrozumiesz, że to co się dookoła dzieje wcale nie zmierza ku spełnieniu twoich marzeń..
 

 
Uczucia nie znikają tylko dlatego, że wszystko skończone.
 

 
Minęli się jak obcy, bez gestu i słowa, ona w drodze do sklepu, on do samochodu. Może w popłochu albo roztargnieniu, albo niepamiętaniu, że przez krótki czas kochali się na zawsze.
 

 
Obiecaj mi coś. Obiecaj mi, że zawsze będziesz o mnie pamiętał. Obiecaj, że nigdy nie będziesz żałował naszego związku i tego, że mnie poznałeś. Obiecaj, że siedząc z kumplami nie będziesz opowiadał im o mnie jak o największym błędzie Twojego życia. Obiecaj, że przechodząc obok mnie na ulicy nie odwrócisz się do mnie tyłem udając, że mnie nie znasz. Obiecaj, że kiedyś nadejdzie dzień kiedy podejdziesz do mnie i zapytasz czy wszystko u mnie w porządku. Proszę, obiecaj mi to.
 

 
więc pij za wolność i wyjście na prostą osobno,
bo razem nam się zjebał światopogląd ! podobno.
 

 
I tak po prostu z dnia na dzień, przestałam dla ciebie istnieć.
 

 
" Nie dziw się, że odeszła, skoro nie zrobiłeś nic, żeby została. "
 

 
I choć miałam go dość, bez niego mi ciężko.